1. Zbyt mała wiedza trenerów.
2. Zbyt duża monotonia i obojętność w treningu wytrzymałościowym (60-90 min.).
3. Niewłaściwa proporcja między niską, a wysoką intensywnością w kształtowaniu wytrzymałości.
4. Brak indywidualizacji obciążeń wytrzymałościowych.
5. Nie uwzględnianie typu motorycznego gracza.
6. Brak kontroli stosowanych obciążeń treningowych (przeciążenia, niedociążenia).
7. Brak zmienności obciążeń w zakresie: czasu trwania obciążenia, intensywności i przerw aktywnego wypoczynku.
8. Zbyt krótkie przerwy wypoczynkowe między poszczególnymi obciążeniami.
9. Zabijanie świeżości gracza.
10. Zbyt wczesne rozgrywanie pierwszych meczy sparingowych.
Tak uważa znany fizjolog prof. Jan Chmura. Mojej skromnej osobie wypada się z tym zgodzić. Stwierdzam, że te 10 punktów doskonale pasują do tego jak pracuje się w Polsce z zawodnikami futsalu we wszystkich klasach rozgrywkowych, od ekstraklasy do II ligi.
Od siebie mogę tylko dodać:
1. Zbyt mała liczba jednostek treningowych w niektórych klubach.
2. Zbyt duża waga przywiązywana do treningu siłowego.
3. Marnowanie czasu na treningu na zupełnie niepotrzebne ćwiczenia, które nic zawodnikom nie dają.
4. Nie trafianie z najwyższą formą w dzień meczu ligowego (w mikrocyklu w okresie startowym).
5. Kształtowanie wytrzymałości w ćwiczeniach bez piłki.
6. Brak treningów szybkościowych.
Od siebie mogę tylko dodać:
1. Zbyt mała liczba jednostek treningowych w niektórych klubach.
2. Zbyt duża waga przywiązywana do treningu siłowego.
3. Marnowanie czasu na treningu na zupełnie niepotrzebne ćwiczenia, które nic zawodnikom nie dają.
4. Nie trafianie z najwyższą formą w dzień meczu ligowego (w mikrocyklu w okresie startowym).
5. Kształtowanie wytrzymałości w ćwiczeniach bez piłki.
6. Brak treningów szybkościowych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz